Kaisersemmel założył nowy oddział w Księstwie Sarmacji. Już w najbliższych dniach możecie się spodziewać pierwszych artykułów.Zapraszamy do współpracy wszystkich Sarmatów!
W najbliższych tygodniach,”Kajzerka” uruchomi kilka oddziałów zagranicą
Tak właśnie są wypełniane nasze formularze rejestracji. I to nie jest kwestia uprzedzeń, a głównie rzeczy zwyczajowych, związanych nawet z etymologią skrótu “CK”. W Waszej pierwszej ojczyźnie (moją są Austro-Węgry), Najjaśniejszej Rzeczypospolitej Trzeciej lub Trzecioczwartej, zresztą nawet wtedy, gdy była ona Ludową, a nawet Drugą, używano zgodnie skrótu CK. U nas, organizmu dość rozwiniętego i w większości prawidłowego względem historii znaczy to Cesarsko-Królewski, czyli odnoszący się TYLKO do Przedlitawii. A jak jeszcze się słyszy “Cesarstwo Austro-Węgier”, to tylko włosy z głowy rwać! Że jest to niepoprawne i w ogóle tak to się mówi już od 1867 roku w Rosji (ale tam piją samowarową herbatę w szklankach i zagryzają blinami, więc jest to zrozumiałe), to nic. W naszym państwie ma to o wiele gorszy efekt niż tylko bolące uszy. Otóż jak Cesarstwo r11; to się kojarzy z Austrią. No i wszyscy mieszkają w Austrii.
Inna rzecz jest z “Cesarzem Austro-Węgier”. To też jest denerwujące, acz przydatne. Otóż gdy dyplomata obcego państwa zwraca się do mnie “Wasza Cesarska Mość”, a w dodatku nakłania do sprawy niezbyt dla mnie przyjemnej, ja mogę powiedzieć: “Chwila, moment, rozmawiał Wasza Ekscelencja z Cesarzem Austrii, ale żeby była pełna zgodność, musi porozmawiać jeszcze z Apostolskim Królem Węgier”. Przydatne, nieprawdaż?
Jeszcze inną rzeczą jest kwestia zainteresowań Polaków Austro-Węgrami. Otóż wydaje im się, że to tylko “Kaiser”, a “König” już nie. Owszem, w tradycji wojskowej, która zwykle jest obiektem amatorskiego zainteresowania, “oficjalnie” mówiono po niemiecku, jednak w poszczególnych regimentach różnie to wyglądało. Jest to też zrozumiałe, ponieważ obecne (częściowo przynajmniej) polskie ziemie stanowiła Galicja i Lodomeria oraz Śląsk. A one należały do Przedlitawii i tam w pierwszej kolejności mówiło się o “Cesarzu”. Mimo wszystko, żeby całkowicie zrozumieć, dlaczego to z Węgrami nastąpiła ugoda (wtedy przynajmniej dość zabawne mrzonki o “Austro-Węgro-Polsce” ucichają), trzeba poznać tamtejszy kraj. Zrozumieć choć trochę ten dziwny język, podziwiać żywiołowość Węgrów, ale także ich dostojność. Trzeba się dowiedzieć, kim był Deak, Andrassy, czy choćby Kossuth.
Ludzie często niesłusznie uważają, że “fajnie jest mieć von przy nazwisku”. I tu mi się przypominają słowa piosenki o kanonierze Jaburku “Daj mu Boże liść laurowy, ma *von*, ale nie ma głowy”. Sam szczerze powiem, że jakbym się miał dorobić tytułu, to wolałbym mieć węgierskie “de”. Jakoś nawet ładniej brzmi “Ervin de Csabathay” niż różne niemieckie nazwiska. Inna rzecz, że niektórym ciężko to wymówić. Mieszkając u nas marzą o “chwale” jako Austriacy, Styryjczycy czy Tyrolczycy, czasem mieszkają w Czechach, często w Galicji i na Śląsku. Owszem, mnie to też kiedyś pociągało, ale teraz zaczynam żałować, że odszedł od nas pewien mieszkaniec, który dawał lekcje węgierskiego. Swoją drogą, dzięki niemu jako tako czytam teraz węgierskie słowa. A i na studia doszedł mi obiekt zainteresowań: hungarystyka. Ale mniejsza o to…
Reklamując Koronę Św. Stefana swego czasu zapominaliśmy o historii. A to właśnie ona często przyciąga do nas mieszkańców i, co najlepsze, rozwija ich w kierunku wirtualnej państwowości. Wiele osób fascynuje nasz spokój, w którym jednak brakuje nudy, ale także dostojność, z której Austro-Węgry zawsze były znane. Powinniśmy raczej przybliżyć ludziom wiedzę o Koronie Św. Stefana jako o tej nieznanej i nie do końca odkrytej części naszej Monarchii. Isten, aldd meg a magyart!
(-) II. Ferenc Jozsef,
Magyar Kiraly
Na umówionym spotkaniu w jednej z kawiarni w Budapeszcie spotkałem sie z Premierem Zalitawi, ht.Csabathay.Wywiad przeprowadził dziennikarz Kaisersemmel-czyli Rex
K:Jak Pan sądzi,czy jest jakaś możliwośc zaktywizowania starych i ściągnięcia do Zalitawi nowych mieszkanców?
P:Starzy mieszkańcy Zalitawii to ludzie, którzy tak naprawdę nigdy nie prezentowali większej aktywności. Owszem, zdarzali się tacy jak np. Stefan Germanescu, którzy faktycznie byli bardzo aktywni, jednak nigdy Zalitawia nie była tak pełna życia jak Przedlitawia. Natomiast jesli chodzi o nowych obywateli to według mnie najlepszą drogą do ich ściągnięcia jest po prostu reklama. Z tym, że za reklamą musi oczywiście coś stać
K:To może jakaś inicjatywa? Np.każdy nowy mieszkaniec Za- dostanie określoną sumę koron?
P:Próbowalismy już takich metod, ale one nie wykraczają poza kraj. Najważniejszą rzeczą jest to, żeby w Zalitawii i właśnie w Zalitawii było co robić nowym obywatelom, żeby się nie nudzili i rozwijali, żeby mogli prowadzić wolne i satysfakcjonujące życie gospodarcze i polityczne.
K:A jak Pan sądzi,czyja(kogo lub czego) to wina,że Zalitawia sie nie rozwija?
P:Można tu dostrzec błędne koło. Jestem jedynym w miarę aktywnym obywatelem Zalitawii, który polityką się interesuje, ale nie mam ludzi do pomocy w sprawach rozreklamowania Zalitawii. Przez to nie ma nowych obywateli, więc wszystko stoi w martwym punkcie. Wina jak zwykle leży po środku.
K:To może pomoc jakiś mediów?
P:Cóż, media krajowe nie dysponują taką siłą oddziaływania, żeby przyciągnąć nowych obywateli. Kiedyś sam prowadziłem tygodnik, Civitas Libertatis, który miał dużą popularność wśród mieszkańców, ale nie potrafił przyciągnąć czytelników spoza granic kraju. Niestety kontaktu z innymi mediami nie posiadam.
K:Można by się przecież postarać o ściągnięcie mieszkańców z Przedlitawi
P:Nie wydaje mi się to etyczne. Taka walka między dwoma częściami integralnego państwa na pewno nie może dobrze wpłynąć na funkcjonowanie Austro - Węgier. Ostra konkurencja przerodziłaby się we wrogość, czego nie chce Zalitawia, Przedlitawia ani władza centralna.
K:Mówił Pan coś o dymisji. Czy to prawda?
P:Jeżeli coś takiego wyniknie to dowiedzą się o tym Państwo jedynie od Cesarza i Króla. Nie będę wypowiadał się w tej sprawie.
K:Spytam tak:zaprzecza Pan takiemu rozwojowi zdarzeń?
P:Nie w mojej kompetencji jest decydowanie o składzie rządu. Powołuje go Franciszek Józef i on ma prawo go odwołać lub przyjąć dymisję. To on Państwu to ogłosi, jesli takie wydarzenie będzie miało miejsce.
K:Będe natręny:Odda pan się do dyzpozycji JKCM ?
P:Nie udzielę odpowiedzi na to pytanie.
K:Co Pan sądzi na temat kandydata na premiera Przedlitawi Hansa von Leznera? Czy uważa pan go za rasiste?
P:Mogę ujawnić, że próbował zapisać się do Zjednoczonej Partii Prawicy, co jednak zostało odrzucone z powodu marazmu samej partii. Niestety nie znam jego wypowiedzi, więc nie wypowiem się w tej kwestii.Chyba, że przytoczy Pan jakiś cytat.
K:Przytocze fragment programu jego nowej parti. Parti ktora dzisiaj zakonczyla dzialalnosc(po 2 dniach):
“5. Postulujemu, aby nie nadawano obywatelstwa muzułmanom.
7.Chcemy, aby osoby przeinaczające wiarę w Boga karać śmiercią.”
oraz fragment jego ostatniego publicznego przemowienia:
“7. Żądaliśmy sprawiedliwości i kary dla muzułmanów za ich zbrodnie z przeszłości.
8.Ogłaszam, że od dziś staję się wrogiem wszystkiego co muzułmańskie”
Co pan sądzi na ten temat?
P:Faktycznie, są to hasła segregacji religijnej w bardzo wulgarnej postaci. O rasizmie tu trudno mówić, bo nie dyskryminuje on nikogo ze względu na rasę. Natomiast to, co wyraża on w ten sposób jest według mnie częściowo słuszne, co widać bardzo dobrze na przykładzie państw rzeczywistych. Jednak w świecie wirtualnym wydaje mi się, że nie ma to racji bytu.
K:Czyli uważa Pan ze nie byl on rasistą? A faszystą? Nie sądzi Pan,że jego postulaty są podobne do działań Hitlera?
P:Hitler żadnych działań w stosunku do muzułmanów nie prowadził. Faszyzmu też tutaj niewprowadza, bo nie ma tutaj żadnych haseł nacjonalistycznych czy korporacjonistycznych. Mamy tu jedynie segregację religijną i uważam, że to jest najtrafniejsza nazwa dla tego rodzaju działań.
K:Hitler prowadzil dzialania przeciwko żydom.
P:Owszem, jednak na tle narodowym i rasowym, religia nie grała tu większej roli. U pana Leznera jest odwrotnie.
K:Ale podobnie. Nie uważa pan,że mozna nazwac go”hitlerem A-W”?
P:Nie, nie uważam tak, szczególnie, że dawno, dawno temu taki “Hitler Austro - Węgier “faktycznie w naszym kraju żył i prowadził własną politykę.
K:Dziękuję za rozmowę.
P:Ja równierz dziękuję.
Rozmawiał Rex
PS.Już niedługo ukaże się Felieton JKCM. Czekamy z niecierpliwością
Dzisiaj,po 2 dniowej histori,rozwiązana została rozwiązana Partia Per Aspera ad astra.Na stronie głównej możemy przeczytac oświadczenie jej prezesa,Hansa von Leznera.Wywiad z nim o Parti oraz o jego Kandydaturze na premiera Przedlitawi ukazał się kilka godzin przez rezygnacją.Jak się nieoficjalnie dowiedziałe,przyczyną rozwiązania parti były podejrzenia o rasizm zawarte w naszym wywiadzie.Oto oświadczenie:”W związku z opaczyn rozumieniem programu naszej partii uzjaę co następuje:
1. Z dniem 21.02.2007 partia zaprzestaje działań
2. Każdy z działaczy zarejestrowanych na dzień 20.02.2007 otrzyma ode mnie 10 koron
3. Forum partii będzie nadal otwarte, ale będzie dotyczyło polityki ogólnej
4. Pozostałości partii zniszczę
5. Program będzie mnie cechował, aż po koniec Monarchii i jeszcze dłużej
6. NIE BYLIŚMY RASISTAMI!
7. Żądaliśmy sprawiedliwości i kary dla muzułmanów za ich zbrodnie z przeszłości.
8.Ogłaszam, że od dziś staję się wrogiem wszystkiego co muzułmańskie”
Moim zdaniem,jako niezależnego obserwatora,po głębszym zapoznaniu się z Programem jak i z poglądami Hansa,uważam,że ani program ani Hans nie przedstawiają treści rasistowskich.
Rex
Jadąc pociągiem z Pragi do Wiednia,w wagonowym przedziale spotkałem Hansa von Lenza, Przewodniczącego partii Per aspera ad astra oraz Kandydata na Premiera Przedlitawi.Korzystając z chwili wolnego czasu oraz luźnej atmosfery przeprowadziłem wywiad.Oto,co udało mi się zanotować
K: “5. Postulujemy, aby nie nadawano obywatelstwa muzułmanom. “-jest to punkt z Waszego programu, czy nie uważa pan tego punktu za rasistowski?
HvL:Oczywiście, że nie. Byłby on takim, gdyby było tam napisane, że za wiarę muzułmańską należy karać smiercią.Chciłabym przypomnieć, że muzułmanie wielokrotnie w przeszłości gnębili mieszkańców obecnych Austro-Węgier. To oni oblegali Wiedeń, a nie my Ankarę.A poza tym jesteśmy za tym, aby nasze społeczeństwo było zróżnicowane kulturalnie, ale co do obywatelstwa nie ma mowy.
K:Ale jednak odbieranie pewnych możliwości zycia obywatelom z mniejszosci religijnej badź językowej to dyskryminacja!
HvL:To nie jest dyskryminacja, ponieważ nie zabraniamy im życia w naszym państwie. Mogą normalnie pracować, żyć. Nie mają specjalnych podatków (same takie nakładali na chrześcijan)
K: A czy Muzulmanin z rodzicami,którzy są obywatelami Austro-Węgiernie nie może mieć obywatelstwa?
HvL:TO zależy czy jego ojciec i matka byli obywatelami AUstro-Węgier. W tym zapisie chodzi nam tylko o nowo przybyłych wyznawców Allacha.
K:Kolejny punkt Waszego programu,który uważam za rasistowski:”7.Chcemy, aby osoby przeinaczające wiarę w Boga karać śmiercią”-rozumiem że ludzie z innych wyznań Chrześcijańskich zostaną skazani na śmierć?
HvL:Chodzi mi tutaj o osoby, które bluźnią przeciw Bogu. Szanujemy wszystkich chrześcijan, bo w gruncie rzeczy wierzymy w tego samego Boga, Jego Syba oraz Ducha Świętego. To, że doktryna naszego Kościoła jest bardzo podobna do dogmatów Kościoła Katolickiego, nie oznacza, że będzie my karać śmiercią wszystkich innych chrześcijan.
K:a co np. z Judaistami(tzw.’Zydami’)
Żydzi to nasi starsi bracia w wierze; prowadzą nasze interesy i nie stanowili zagrożenie tak jak muzułmanie, więc jeżeli ojciec był obywatelem syn/córka też otrzyma obywatelstwo
K:Przejdźmy teraz do spraw Pańskiej kandydatury.Co było by Pańskim pierwszym zadaniem na stanowisku Premiera Przedlitawi?
HvL:Chciałbym zachecać ludzi do aktywnego życia gospodarczego; kampanie reklamowe w stylu: “Załóż firmę” etc.
K:Jakieś środki finansowe przeznaczył by Pan na to,a jak tak to ile mniej wiecęj za kazda nowa firmę dostał by założyciel?
HvL:Planowałbym przeznaczyć na rozwój gospodarczy ok 10.000 koron; podział środków zależałby od ilości zatrudnionych pracowników (firma musi się składać z szefa i min. jednego pracownika, co zmniejszy bezrobocie .
K:Czy przedstawi pan jakiś plan rozwoju Przedlitawi tak jak zrobil to p.Lamber?
HvL:To jest według mnie pytanie retoryczne; oczywiście, że taki plan się pojawi to jest normalne w kampanii; powinien pojawić się najpóźniej za 3 dni
K:Ma Pan coś do przekazania Obywatelom Austro-Węgier?
HvL:Drodzy Współobywatele!
Zadaniem Premiera jest podtrzymywać swój kraj, ale każdy szef rządu musi stać na straży prawa i porządaku. Za zgodą JCKM postaram się stworzyć nowe resorty. Zakończę szczególnie bliską mi maksymą: “Pre aspera ad astra”.
K:Dziękuje za wywiad.
HvL:Nie ma za co,to była przyjemność
Rozmawiał Rex van Der Kamp.
PAN LEZNER OBCHODZI DZISIAJ URODZINY,TOTEZ ZYCZE MU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO
REX
Taką o to informacje moglismy przeczytac na stronie głównej Austro-Węgier:
“Drodzy Obywatele Przedlitawi
oraz Wysokie Izby!Chciałbym poinformować o tym, że zgłosiłem swoją kandydaturę na premiera Przedlitawi. Mam nadzieję, że otrzymam tą ważną funkcję. Premier nie może być biernym w sprawach polityki, kultury czy problemów mieszkańców. Przyrzekam, żę kiedy Izby obdarzą mnie zaufaniem i wybiorą mnie premierem będę otwarty na propozycje mieszkańców; będę aktywnym urzędnikiem. Jednocześnie chylę głowę przed obecnym premierem panem Lambertem Tempelhof za ogromny wkład w budowę świetności Przedlitawi, mam nadzieję, że gdyby udało mi się zostać pana następcą nie odmówi pan współpracy ze mną. Uważam, że czas na nowego premiera.
Hans von Lezner
Przewodniczący partii Per aspera ad astra.”
Witam Serdecznie!
Nazywam sie Rex van Der Kamp i będe nowym Redaktorem Naczelnym popularnej “Kajzerki”.Kaiesersemmel będzie tworzone z dnia na dzien abys Ty czytelniku,byl zawsze poinformowany o tym co sie dzieje w Kraju i Zagranicą.
Kaisersemmel-Źródło informacji dla Za- i Przedlitawi
Dwaj służący dźwigają na plecach wielką kamienną tablicę z wyrytymi na niej hieroglifami i mówią:
-WCKM, Król Dreamlandu przesyła ci pocztówkę z Cesarstwa Aztec, gdzie obecnie przebywa na wczasach.

Idzie Anita Marta Ciano przez las, aż tu nagle wyskakuje wilk i woła:
-Stój, głupia babo!
-Ależ wypraszam sobie. czemu tak mnie przezywasz wilku? Idę do chorej babci z koszyczkiem pełnym jedzenia.
A gdzie koszyczek?-rozgląda się wilk.
-??!! O, ja głupia baba, koszyczka zapomniałam.

Pan Fisher ciągnie półprzytomną Victorię Engels do lasu.
Kobieta krzyczy, wyrywa się:
-Ale ponuro i ciemno w tym lesie! Bardzo się boję!
Na to p. Fisher:
-No, a co ja mam powiedzieć? Będę wracał sam…

Marika po raz drugi staje przed sądem:
-Ile pani ma lat?
-Trzydzieści, wysoki sądzie.
-Pięć lat temu mówiła pani to samo!
-Ależ oczywiście, wysoki sądzie, ja nigdy nie zmieniam zeznań.

Pan Michał Wyhowski wpada do biura, jak go Pan Bóg stworzył, na głowie melonik, w ręku teczka.
Premier Lambert Tempelhof krzyczy:
-Czyście panie Wyhowski zwariowali, nago do pracy?!
-Panie Premierze, bo to było tak: byłem na imprezie u mojej znajomej.
W pewnym momencie gaśnie światło i pada hasło-krawaty na żyrandol.
Swiatło się zapala, wszystkie krawaty na żyrandolu.
Gaśnie światło, hasło-panie nago!
Zapala się, wszystkie panie są nago.
Znowu gaśnie światło, hasło-panowie nago!
Zapala się-panowie nago.
Gaśnie światło po raz kolejny, pada hasło-panowie do roboty…
No to złapałem teczkę oraz melonik i przybiegłem.

W oknie resteuracji obok stadniny koni “Złota podkowa” widnieje napis:
“Jeśli przegrałeś na wyścigach, masz szansę natychmiast się odegrać. Wstąp do nas na befsztyk z koniny!

Pan Franciszek Heger wyjeżdźając na wczasy zostawił Panu Dominikowi Suskiemu pod opieką kota.
Po kilku dniach dzwoni i pyta, jak się kot sprawuje.
-No, stary…niestety, przykro mi ale twój kot zdechł.
-No nie, musiałeś tak walić prosto z mostu?
Przez ciebię będę miał zepsutą resztę urlopu.
Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i ty byś mi powieział, że spadł z dachu i leży u weterynarza. Potem zadzwoniłbym za kolejne dwa dni, powiedziałbyś mi, że mimo starań weterynarza mój kociak zdechł.
No, ale cóż, stało się, powiedz mi lepiej jak tam moja żona?
-No więc, widzisz… żona siedzi na dachu i nie chce zejść…

Pani w szkole kazała dzieciom przynieść 10 koron na głodujących w Zongyi. Następnego dnia wszystkie dzieci przyniosły składkę, prócz małego Otika, który tłumaczy:
-Tata mi nie dał pieniędzy, bo powiedział, że nie wiadomo czy w Zongyi są głodne dzieci i że nie wiadomo na co te pieniądze pójdą.
Wkrótce uczniowie znowu mają przynieść po 10 koron, tym razem na związki zawodowe w Zongyi.
I znów tylko mały Otik nie dostał w domu pieniędzy.
-Tata mówi, że on nie jest pewien na co pójdą te pieniądze.
Za parę dni dzieci mają przynieść ponownie po 10 koron na rozwijającą się partię komunistyczną w Zongyi.
Otik przyniósł 20 koron.
-Co to, Otik, tata dał ci aż 20 koron? Dlaczego?
-Tata powiedział, że skoro w Zongyi jest partia komunistyczna i związki zawodowe, to napewno jest i głód.

Do zatłoczonej pijalni wina na Węgrzech wchodzi Pan Paul Erich von Falkenbaum i widząc, że przy stoliku siedzi Pan Franciszek Heger, zwraca się do niego:–Czy to miejsce jest wolne?
Siedzący p.Franciszek zerka pod stół i pyta:
-Ervinie, będziesz jeszcze siedział?