Bajki źródłem przemocy i demoralizacji nieletnich, ciąg dalszy…

Dziś zajmę się bajką o “Czerwonym Kapturku”, właściwie nie będę opisywać tak kontrowersyjnej treści, co zobrazuję ją słowami piosenki pt. “Czerwony Kapturek”, które to słowa w pełni oddają treść bajki, w prawdziwym jej przesłaniu.

Oto słowa owej posenki:

1. Szła dziewczynka bardzo mała przez ciemny las,

czerwony kapturek miała, czerwony pas,

a za pasem colta w drugiej ręce sporta (papieros),

do babuni szła uderzyć sobie w gaz.

2. W górze ptaszki przelatują i nie ma chmur,

a motylki wyśpiewują i szumi bór.

Słonko krzepko świeci, w górze bocian leci

i żubrówką się opija stary żubr.

3. Wtem zza krzaka wilk wyskoczył i woła-STOJ !!!

I za chwilę krwią już broczy kudłaty zbój,

a dziewczynka mała broń repetowała

otrzepując zakurzony ludowy strój.

4. Z tej piosenki morał taki, gdy jesteś sam

nie zaczepiaj nigdy więcej samotnych dam.

Kiedyś taka mała sama wojowała

no i powstał teraz z tego wielki kram.

Czyż nie jest to prawdziwa treść bajki, pomijam myśliwego, który okazał się bezlitosnym katem.

Coż…

Zawsze należy czytać między wierszami.

Posted by: Boska Broska | 11-09-2006 | 05:11 PM
Posted in: Pół żartem, pół serio... | Comments (0)

Bajki źródłem przemocy i demoralizacji nieletnich.

Chciałabym dziś poruszyć bardzo ciekawy problem, a mianowicie wpajanie dzieciom już od najmłodszych lat, że przemoc to coś co ich wyróżni, a cwaniak to osoba godna podziwu.

Spytacie na jakiej podstawie tak mówię, otóż po przeczytaniu kilku bajek dla dzieci, stwierdziłam iż są one bardziej zgubne w treści niż nam się wydaje.

Dziś zajmę się bajką pt.”Kopciuszek”, tak ta wydawałoby się niewinna i pokrzywdzona dziewczyna była bardzo cwaną osóbką.

Jej przybrane siostry zaś rasistkami dyskryminującymi innych o niższym statusie społecznym no i przyzwolenie macochy na te praktyki bardzo bulwersuje.

Ale zajmijmy się Kopciuszkiem, niby taka niewinna i pogardzana przez siostry i macochę, a jednak korzystając ze sprytu i podstępu, nawiązując bliską współpracę z osobą zwaną “Wróżką” o podejrzanych kontaktach i reputacji, kombinuje sobie klawe ciuszki, super powozik i wślizguje się po cichu do pałacu, by w sposób nader obsceniczny uwieść królewicza.

Rzuca na niego zaklęte spojrzenia i nie siedzi długo, wymyka się o północy i niby to przypadkiem zostawia pantofelek (jaka przebiegła!) by zwabić królewicza do siebie.

Oczywiście siostry nie mają najmniejszej szansy, bo przebiegłość i wyrachowanie Kopciuszka przerasta ich możliwości.

Spytacie, co dalej, dalej to już normalka, jak taki królewicz złapie się na haczyk, to tylko wystarczy udać nieszczęśliwą i niewinną, a każdy facet poleci jak w dym za taką “bidulinką” by ją ochronić i pomóc w potrzebie, a potrzeby to chyba miała spore, bo królewicz jej na jeden bal nie wystarczył, wymyśliła sobie zaraza, że po co ma wegetować w tej ciasnej tawernie, kiedy może mieć piękne komnaty, biżuterię i służbę, nie wspomnę 0o przystojnym królewiczu.

Właśnie, czy rzeczywiście był przystojny…?

No nie istotne, ważne że miał kasę i można go było zbałamucić.

Tak więc jaki jest morał z tej bajki, ano taki:

jak chcesz mieć wymarzonego faceta, to nie musisz być piękna i bogata, wystarczy być sprytną i odważną.

Ach…gdzie jesteście zacni kawalerowie?:)

Posted by: Boska Broska | 11-08-2006 | 10:11 AM
Posted in: Pół żartem, pół serio... | Comments (4)

Kobiety w tarapatach…

Jak informują nasi “wolontariusze” ( po przeprowadzeniu zwiadu terenowego), że brak Cesarzowej bardzo źle wpływa na samopoczucie Cesarza.

W związku z tym zostały wytypowane pewne jednostki szybkiego reagowania, by wyszukać odpowiednią kandydatkę na Cesarzową, oczywiście
po akceptacji Najjaśniejszego Pana.

Ostatanimi czasy jak widać było i słychać wszystkie kobiety pochowały się, obecnie kilka z nich wyszło z ukrycia, a Cesarz milczy, czyżby już zarzucił sidła? Czy może to tylko pozory by ośmielić pozostałe kobiety?

Na te pytania mamy nadzieję uzyskać niebawem odpowiedź.

Przy okazji, tak na własne rozeznanie rozpuściliśmy umyślnych by zebrali głosy od obywateli na temat tego jak powinna wyglądać przyszła Cesarzowa.

Okazało się, że wszyscy są zgodni co do kilku cech, które winna posiadać, a mianowicie musi być piękna, mądra, miła, skromna i wierna…

Ach…gdzie się ukrywa taki ideał?

Posted by: Boska Broska | 11-06-2006 | 03:11 PM
Posted in: Pół żartem, pół serio... | Comments (2)